Jak dziś mówić o Zagładzie – seminarium z prof. Barbarą Engelking

O badaniach nad Zagładą, postrzeganiem Holocaustu, nienawiści i wykluczeniach dziś rozmawiali z prof. Barbarą Engelking członkowie i członkinie Stowarzyszenia Nowa Nadzieja. Zło jest łatwiejsze, jest efekciarskie, szybciej przynosi zyski. Nie wiem, jak uchronić ludzi od zła, jak od zła zaszczepić – powiedziała podczas spotkania kierowniczka Centrum Badań nad Zagładą Żydów.

Prof. Barbara Engelking kieruje Centrum Badań nad Zagładą Żydów Instytutu Filozofii i Socjologii PAN

Pani Profesor Barbara Engelking jest wieloletnią badaczką Zagłady, autorką licznych publikacji. Kieruje dziewięcioosobowym zespołem Centrum Badań nad Zagładą Żydów Instytutu Filozofii i Socjologii PAN. Podczas zdalnego seminarium przybliżyła członkom Nowej Nadziei jej doświadczenia z badań nad Holocaustem.

Historią i kulturą Żydów zainteresowałam się w liceum, w roku 1976. To moje zainteresowanie rozwijałam całe życie zawodowe – studia psychologiczne, studia doktoranckie i dalej. Wywiady z Ocalonymi w Polsce złożyły się na mój doktorat – powiedziała Engelking. – Obecnie kieruję Centrum Badań nad Zagładą Żydów. Wydajemy w jego ramach m.in. rocznik naukowy „Zagłada Żydów. Studia i materiały”. Jest on dziś jedynym czasopismem naukowym w Polsce poświęconym temu zagadnieniu.

Zagłada Żydów, która miała miejsce na terytorium Polski, w obecności Polaków, wciąż nie mieści się w historycznej świadomości wielu naszych rodaków. Centrum Badań pod przewodnictwem Engelking próbuje to zmienić. Publikowane opisy Holocaustu, dzienniki, świadectwa, mówienie i pisanie o Zagładzie z różnych perspektyw, przełamywanie schematów wokół Zagłady – te kwestie najbardziej zajmują cały zespół: https://www.holocaustresearch.pl/.

Osiem lat wystarczyło, by dotrzeć do komór gazowych

Uczestników seminarium najbardziej zajęła kwestia obawy przed totalitaryzmami, nienawiścią i wykluczeniami dziś. Jak powiedziała Engelking: Osiem lat wystarczyło, żeby od pierwszych ustaw dyskryminacyjnych w faszystowskich Niemczech dotrzeć do komór gazowych. To pokazuje jak łatwo wykreować obcego, znaleźć kozła ofiarnego.

Obawa, że nienawiść, z którą stykamy się dziś, prowadzić może, a niekiedy prowadzi już do tragedii, jest zdaniem pani profesor uzasadniona. Zło jest silniejsze od dobra. Zło jest łatwiejsze, efekciarskie, szybciej przynosi zyski. – skonstatowała Engelking.

Antidotum na zło musi być edukacja. Nawet jeśli udałoby się nam o tą rzetelną edukację w kwestii Zagłady zawalczyć, bez spójnej z nią polityki historycznej państwa nie wygramy z tym złem, które coraz silniej się w Polsce panoszy, zauważyli członkowie NN.

II Rzeczpospolita była mieszaniną antysemityzmów

Ogromną część spotkania poświęciła Barbara Engelking postrzeganiu Żydów w przeszłości. Tak mówiła o czasach II Rzeczpospolitej:

II RP była mieszaniną antysemityzmów. Mieścił się w niej antyjudaizm, czyli antysemityzm religijny, uprzedzenie do Żydów, które bardzo mocno związane jest z chrześcijaństwem. To są takie mity, że Żydzi byli sami sobie winni, to Żydzi ukrzyżowali Jezusa. Te mity stały się bazą również dla innych antysemityzmów. Ale te mity są też z nami do dziś. W II RP był także antysemityzm polityczny, który zrodził się gdzieś w latach 70. XIX wieku podczas powstawania państw narodowych. Żydzi nie mieli przynależności państwowej. To również antysemityzm gospodarczy, który nasilił się w obliczu nierówności społecznych i kryzysów gospodarczych. Na końcu antysemityzm społeczny, który powodowały odmienności obyczajowe, językowe, kulturowe.

Te nawarstwione odmienności nałożyły się na siebie. Ich mieszanina sprawiła, że Żydzi stali się w Polsce kozłem ofiarnym. Stali się obcym.

Holocaust w czasach PRL

Wielu uwagi członkowie Stowarzyszenia poświęcili też postrzeganiu Holocaustu po II wojnie światowej, w czasach PRL.

Jak zauważyła Engelking zaraz po wojnie każdy był ocalonym. To doświadczenie Zagłady traktowane było na równi z innymi skrajnymi przeżyciami okupacji. Zmiana nastąpiła w latach 60. Doświadczenie Holocaustu wyodrębniono spośród innych. Ale o Holokauście mówiono wówczas głównie z pespektywy Polaków, którzy ratowali Żydów, którzy ich ocalali.

Dopiero po eseju „Biedni Polacy patrzą na getto” Jana Błońskiego podjęto niezwykle gorącą dyskusję nad problemem polskiej odpowiedzialności moralnej w obliczu Zagłady. Ta dyskusja toczy się niezmiennie do dziś.