Koniec kolei miejskiej we Wrocławiu? - Jacek Iwancz w Studio Sejmik

Koniec podróży pociągami na okresowych i czasowych biletach MPK we Wrocławiu – projekt zakładający uwzględnienie kolei, jako pełnoprawnego środka komunikacji miejskiej w mieście zakończy się prawdopodobnie w lipcu tego roku. Wrocław nie zamierza przedłużać obowiązującej od 2013 roku umowy z przewoźnikami: Kolejami Dolnośląskimi i POLRegio. O tym dyskutowali wczoraj w debacie Studio Sejmik portalu tuwroclaw.pl radni Województwa Dolnośląskiego.

Uważam, że Wrocław jako europejskie miasto zasługuje na sprawną kolej dofinansowaną również przez miasto. Nie powinniśmy zaprzepaszczać tego, co zostało dokonane przez ostatnich kilkanaście lat w rozwoju kolei aglomeracyjnej. System, który we Wrocławiu się sprawdzał, powinien być kontynuowany – mówił Jacek Iwancz, radny sejmikowy Klubu Nowoczesna Plus.

Konieczność powstania we Wrocławiu kolei aglomeracyjnej z prawdziwego zdarzenia popiera 98 proc. wypowiadających się w tej sprawie mieszkańców. Jako priorytet traktuje to również m.in. radny miejski Wrocławia, Piotr Uhle. Mówił o tym w Plebiscycie Supermiasta Gazety Wyborczej:

Stawiam na kolej aglomeracyjną. Bez sprawnego transportu w ujęciu aglomeracji nie poradzimy sobie ze zmniejszeniem ilości aut wjeżdżających do miasta – a przez to z korkami. Dziś większość zanieczyszczeń powietrza generują starego typu piece opalane paliwem stałym, jednak już niedługo – po likwidacji starych palenisk – to transport będzie największym trucicielem. System kolei aglomeracyjnej i miejskiej – szybkiej, częstej i dobrze dostępnej dla mieszkańców to najlepsza odpowiedź na te wyzwania.

Jak wskazują aktywiści i działacze miejscy, mieszkańcy Wrocławia rezygnują z samochodów właśnie dlatego, że mogą skorzystać z kolei w mieście. Dla mieszkańców Psiego Pola i Leśnicy to najszybszy środek komunikacyjny. Dlatego dziwią zapowiedzi Wrocławia o nieprzedłużeniu umowy na przewozy koleją z Kolejami Dolnośląskimi i PolRegio.

Piotr Rachwalski, były Prezes Kolei Dolnośląskich zapytany w „Przy Słowie” o to, czy rozumie obecne posunięcia władz Wrocławia odnośnie polityki transportowej stwierdza:

– Trudno mi wytłumaczyć logicznie zaprzeczenie celom – zmniejszenia ruchu samochodowego czy poprawie stanu powietrza we Wrocławiu. W związku z dynamicznym rozwojem oferty kolejowej na terenie miasta, pociągi wykonują ok. 4 tys. km dziennie po Wrocławiu, w niektórych relacjach ta oferta kolejowa jest dużo bardziej atrakcyjna niż jakakolwiek inna, nawet bardziej atrakcyjna od jazdy samochodem czy tramwajem, chociażby z Leśnicy, to jest taki najbardziej widowiskowy przykład, gdzie jedziemy pociągiem do centrum 18 min albo 40, czy ponad 40 innymi środkami komunikacji. W związku z tym można było się spodziewać dalszego rozwoju tej współpracy.

Jak zauważają Koleje Dolnośląskie, brak kontynuacji współpracy z Miastem Wrocław na dotychczasowych warunkach, będzie oznaczać koniec bezpłatnych przejazdów dla dzieci, młodzieży i seniorów, którzy obecnie koleją podróżują na takich samych zasadach, jak innymi pojazdami komunikacji miejskiej, czyli bezpłatnie. W przypadku braku porozumienia między miastem i kolejarzami osoby te, chcąc podróżować pociągiem po Wrocławiu, będą musiały kupować normalne bilety z uwzględnieniem ulg ustawowych.

Urząd miejski Wrocławia nie odnosi się dziś do zarzutów pozbawienia tych grup możliwości bezpłatnego korzystania z komunikacji kolejowej.

W debacie udział wzięli: Marcin Krzyżanowski (Prawo i Sprawiedliwość), Marek Łapiński (Koalicja Obywatelska), Jacek Iwancz (Nowoczesna Plus), Patryk Wild (Bezpartyjni Samorządowcy) oraz Tymoteusz Myrda (Bezpartyjni i Samorządowcy).

Studio Sejmik to program publicystyczny, do którego zapraszamy przedstawicieli Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, by porozmawiać o bieżących wydarzeniach w regionie.