Jak się ma dostęp do kultury w mniejszych miejscowościach? - debata

Zaniedbanie w obszarze kultury po 89’ doprowadziło do tego, że jako Polska nie mamy spójnego systemu finansowania kultury. Siłą rzeczy te mniejsze miejscowości zostały wykluczone. Ja mam na to prostą receptę: obok kościoła i remizy strażackiej, w każdej miejscowości, w każdej wsi, powinien być dom kultury, nowoczesna biblioteka – mówił w sobotę Krzysztof Mieszkowski, poseł na Sejm RP. O tym, jak się ma kultura w mniejszych ośrodkach gminnych i powiatowych, a przede wszystkim, czy mieszkanki i mieszkańcy mają do niej dostęp, rozmawiali: poseł Krzysztof Mieszkowski, wicestarosta Sebastian Burdzy oraz radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, Ryszard Lech. Debata „Dostęp do kultury w ośrodkach gminnych i powiatowych” w Centrum Kultury Alternatywnej w Środzie Śląskiej rozpoczęła cykl wyjazdowych debat Stowarzyszenia Nowa Nadzieja.

Na kulturę pieniędzy jest za mało

Jeden czołg, który zamierza kupić rząd PiS kosztuje 96 mln złotych. Nie wiem, ile przeznacza się na kulturę w Środzie Śląskiej, ale na pewno jest to zdecydowanie mniej niż jeden czołg. Od tego, jak uczestniczymy dziś w kulturze, czy jesteśmy i, w jaki sposób, jesteśmy w niej zanurzeni, na ile mamy świadomość jej istotności, od tego zależy nasza wewnętrzna wolność. Również wolności demokratyczne – mówił poseł Mieszkowski.

Zdaniem starosty Burdzego: Kultura to są ludzie, którzy ją tworzą. Nasz rola, jako samorządu, to stwarzać jak najlepsze warunki, by ta kultura powstała. Dwa lata temu zaryzykowaliśmy i stworzyliśmy tak dużą instytucję jak to Centrum Kultury Alternatywnej w Środzie Śląskiej. I z sukcesem ją prowadzimy. Ze starej hali sportowej powstało nowe miejsce kultury, dodatkowe, w którym odbywają się bardzo ważne wydarzenia dla mieszkańców, nie tylko Środy Śląskiej oczywiście, ale całego powiatu. I Bardzo o to dbamy, żeby ta dostępność była szczególna dla tych osób oddalonych od Środy Śląskiej.

Sebastian Burdzy mocno podkreślił, że w Polsce za mało środków finansowych wydaje się na kulturę. Pamiętam, ile wysiłku musieliśmy włożyć w to, żeby w naszym skromnym powiatowym budżecie znalazło się 0,5 mln złotych na funkcjonowanie tego obiektu. Nie da się tego porównać z czołgiem za 96 mln złotych. To w porównaniu do ośrodków, które są w miastach, są rażąco małe. Ale udaje nam się, bo mamy wspaniałych ludzi, którzy angażują się całymi sobą, żeby to funkcjonowało – komentował.

Stan kultury nie ulega w Polsce poprawie

Jak zauważył radny Ryszard Lech: Od upadku komunizmu, po dziś dzień, jeśli chodzi o kulturę w małych miejscowościach, niewiele się zmieniło.

Zdaniem Lecha, najgorszą sytuację mają dziś maleńkie miejscowości oddalone od dużych ośrodków miejskich: Dużo lepszą sytuację mają ośrodki położone blisko aglomeracji, Wrocławia, te bardziej oddalone, cierpią z powodu wykluczenia komunikacyjnego i ubogiej lokalnej oferty kulturalnej, w dużej mierze ze względu na okrojony budżet. Niestety parę lat temu zlikwidowano w szkołach wiedzę o kulturze, to był przedmiot szczątkowy, ale był.

Lech jest nauczycielem, więc doskonale wypunktował, że : kontakt młodzieży z małych miejscowości z kulturą polega na tym, że od czasu do czasu wsiadają do autokaru i jadą do kina, rzadziej do teatru. To jest cały czas kontakt okazjonalny, sporadyczny i to się pogłębia, bo do tego dochodzi też brak kontaktu z lekturami, brak nawyków czytelniczych, filmowych, teatralnych.

Kultura a COVID-19

Jest dziś taka sytuacja, że dostęp do kultury ma wymiar globalny, przecież elektronika nam to zapewnia. To, co się wydarzyło w pandemii, to okazało się, że nowe technologie spowodowały, że mogliśmy uczestniczyć w kulturze, dzięki tym narzędziom, które wcześniej wydawały się jakimś przeciwnikiem dla nas, uczestniczących w kulturze – zauważył Mieszkowski.

Nie da się w tym miejscu nie zauważyć sytuacji osób, dla których kultura w internecie nie istnieje z powodu braku dostępu do internetu lub braku odpowiedniego sprzętu. Dla tych osób stacjonarny tryb kultury jest dużo bardziej dostępną formą.

Z całą stanowczością poseł na Sejm RP stwierdził, że problemem jest brak spójnego systemu finansowania kultury w Polsce. Jak mówił parlamentarzysta, taki system istnieje m.in. we Francji, Niemczech, Hiszpanii czy Portugali.

Natomiast w Polsce mamy do czynienia z potwornym zaniedbaniem po 89. roku, kiedy okazało się, że głównym zadaniem Rzeczpospolitej były kryteria rynkowe i zysk ekonomiczny. On stał się głównym celem, punktem dojścia wielu burmistrzów, prezydentów, ministrów, naszego społeczeństwa. Państwo polskie zainwestowało w zysk ekonomiczny, to sprawiło, że mamy społeczeństwo konsumpcyjne. I nie mamy sprawnego społeczeństwa obywatelskiego. To zaniedbanie wynikające z braku spójnego systemu finansowania kultury spowodowało, że siłą rzeczy te miejscowości małe zostały wykluczone. Ja mam na to prostą receptę: obok kościoła, remizy strażackiej, w każdej miejscowości, w każdej wsi, powinien być dom kultury, nowoczesna biblioteka – przedstawił swój pomysł Mieszkowski.

Debata dotycząca stanu kultury i dostępu do niej w mniejszych ośrodkach gminnych i powiatowych w Centrum Kultury Alternatywnej w Środzie Śląskiej była pierwszą debatą wyjazdową Stowarzyszenia Nowa Nadzieja. Jej współinicjatorem był członek Nowej Nadziei, Robert Warzecha oraz powiatowe Centrum Kultury Alternatywnej.